Blog > Komentarze do wpisu

Naturalne Afrodyzjaki – jak na nas działają? Owoce morza

W bardzo wielu krajach i kulturach różne pokarmy, zioła i przyprawy noszą miano afrodyzjaków. Czasem sama wiara w to, że coś ma wpływ na potencję, może zdziałać cuda. Niektóre afrodyzjaki działają tylko na wyobraźnię, ale są też takie, które naprawdę pobudzają seksualnie partnerów ze względu na swój fizyczny wpływ na organizm. Powodują one wzrost pobudzenia i sprawności seksualnej. Przykłady tych, które istotnie mają wpływ na potencję, można znaleźć w poprzednich artykułach na temat imbiru i żeń-szenia. Afrodyzjakiem, któremu warto się przyjrzeć, ponieważ naprawdę działa, są skarby podarowane ludziom przez morze. Sama nazwa „afrodyzjaki” powchodzi od imienia greckiej bogini miłości Afrodyty. Legenda głosi, że narodziła się ona z piany morskiej i dlatego dawniej właśnie w morzu poszukiwano substancji, które wpływają na potencjał seksualny. I słusznie, ponieważ jednymi z najmocniejszych afrodyzjaków są owoce morza.

Romantyczny wieczór często wiąże się z kolacją przy świecach. Wtedy każda kobieta może zamienić się w boginię miłości i rozpalić ogień w mężczyźnie. Wystarczy tylko zadbać o odpowiednie menu i krok po kroku dotrzeć do serca wybranka przez żołądek. Co podać na taką kolację? Najlepszym daniem będą owoce morza.

Małże i ostrygi działają podniecająco na męskie zmysły, ponieważ samym smakiem i zapachem przypominają waginę. Dobrym przykładem dla Panów może być słynny kochanek Casanova, który podobno zajadał się ostrygami i dlatego szczycił się tak dobrą kondycją seksualną.

Co takiego jest w ostrygach i innych owocach morza, co czyni z nich tak silne afrodyzjaki? Obfitują one w cynk, uważany za pierwiastek miłości. Jego niedobór sprawia, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni przestają mieć ochotę na seks. Ważne jest, aby Panowie uzupełniali cynk w organizmie, ponieważ podnosi on poziom testosteronu, który reguluje popęd seksualny i stymuluje proces erekcji. Obecność tego pierwiastka niezbędna jest też do prawidłowego rozwoju i czynności kanalików nasiennych, dzięki czemu poprawia się jakość spermy. I tutaj pojawia się zła wiadomość dla palaczy. Niedobory cynku mogą wzrosnąć pod wpływem dymu tytoniowego. Zawarty w nim kadm zakłóca przemiany cynku i odkładając się w jądrach, może prowadzić do bezpłodności i zaburzeń erekcji. Dlatego często na paczkach papierosów umieszczana jest informacja, że palenie może doprowadzić do impotencji. Oznaczanie cynku w nasieniu to jedna z podstawowych metod sprawdzających stopień płodności mężczyzn.

Na to, że owoce morza są dobrym afrodyzjakiem, jest jeszcze jeden dowód. I znowu jest nim pierwiastek. Tym razem selen. Zapewnia on prawidłową pracę męskich gruczołów płciowych i warunkuje prawidłowość ich działania. Prawie połowa selenu z całego organizmu zbiera się w jądrach, dlatego najwięcej pierwiastka traci się wraz ze spermą w trakcie wytrysku. Panie powinny zadbać o to, aby przed i po stosunku ich partner uzupełnił selen, bo wtedy będzie on bardziej sprawny seksualnie. Najbardziej bogate w ten pierwiastek są krewetki, raki i kalmary, które odpowiednio przygotowane zachwycą partnera nawet samą swoją wykwintnością.

Kolacja składająca się z owoców morza wydaje się być doskonałym sposobem na spędzenie wieczoru. Mężczyzna może poczuć się jak bóg miłości Apollo, a kobieta bez wątpienia będzie dla niego Afrodytą.

piątek, 03 września 2010, a.smoczynska

Polecane wpisy